FAQ | SwimRun Series

FAQ Garmin SwimRun Stężyca

  • Swimrun to połączenie naprzemiennego biegania w terenie i pływania w wodach otwartych w parach. Ideą swimrunu jest minimalizm. Na start musisz wziąć wszystko co będzie Ci niezbędne do pokonania całej trasy zawodów. Z tym samym sprzętem musisz zameldować się na mecie. Tak więc by być szybkim trzeba zdecydować się na bieg w piance, pływanie w butach i dobór sprzętu wypornościowego oraz dodatkowych akcesoriów tak, by pomagały podczas pływania, a nie przeszkadzały w trakcie biegu. Pierwsze zawody typowo swimrunowe zorganizowano w 2017 roku w Górach Świętokrzyskich na Zalewie Wióry.

  • Garmin Swimrun Series Stężyca 2018 to trzy dystanse do wyboru: 5 i 10 km – tu akurat obowiązują wyścigi indywidualne. Trasa 10 km to zdublowana pętla 5 km. Odległości nie są duże, ale zaplanowane tak, że występuje tu duża ilość zmian woda/ląd – ląd/woda, co sprawia, że debiutanci od razu poczują o co chodzi w swimrunie. Natomiast na dystansie 25 km wystartować można jedynie w dwuosobowych zespołach. Tu odcinki pływackie będą dłuższe, dlatego decydując się na tę trasę należy być całkowicie pewnym swoich umiejętności pływackich.

  • Zdyskwalifikować zespół można za śmiecenie na trasie, skracanie trasy, wymianę lub gubienie akcesoriów swimrunowych w trakcie wyścigu – nie możemy nic oddawać, ani dobierać na poszczególne etapy wyścigu. Członkowie zespołu nie mogą się również od siebie oddalić na odległość większą niż 10 m, a dotyczy to zarówno wody, jaki i lądu. Przez cały czas trwania zawodów trzeba mieć na sobie plastron z numerem startowym. Jego brak na wierzchu, podobnie jak czepka na głowie na odcinkach lądowych, może spowodować dyskwalifikację.

  • Jak w każdych zawodach są sędziowie, najczęściej organizatorzy zawodów. Każda osoba ze strony organizatora, może upomnieć zawodników i musi o tym fakcie poinformować głównego sędziego. Kwestię ewentualnych kar lub dyskwalifikacji podejmuje jednak bezpośrednio sędzia główny.

  • Największą trudnością dla początkujących są częste i szybkie zmiany ląd/woda – woda/ląd, to właśnie wtedy traci się najwięcej czasu. Zapominają o dopięciu pianek, przełożeniu „ósemek” z zewnętrznej części uda do wewnątrz, założeniu czepka, okularków pływackich. Wielu zawodników potrzebuje też chwili, by zaakceptować fakt, że oznaczenia trasy w swimrunie nie są nachalne, jest ich tylko tyle ile potrzeba. Jeśli jest jasno widoczna ścieżka, która ma 2 km i brak na niej konkretnych odbić w lewo lub prawo, to po prostu trzeba biec przed siebie, a nie liczyć na przypomnienia co 300 m mówiące o tym, że tędy prowadzi trasa zawodów.

    Wielu początkujących obawia się też o pokonanie etapu pływackiego w butach. Ten dylemat jednak rozwiązują sami po pierwszym treningu. Nie ma się zatem czego obawiać, po prostu trzeba spróbować.

  • Organizator zawodów posiada podstawowe ubezpieczenie zawodników. Można jednak wykupić dla siebie ubezpieczenie dodatkowe dedykowane osobom uprawiającym sporty wysokiego ryzyka, przynajmniej na czas trwania zawodów. Za każdym razem trzeba uważnie czytać regulamin zawodów.

  • Tak, wszystko co bierzemy ze sobą na start, musimy mieć również na linii mety. To żelazna reguła swimrunu. Niedopilnowanie tego wiąże się z karami czasowymi, bądź dyskwalifikacją.

  • Tak, na 5 km punkt odświeżania będzie się znajdował za metą. Na dystansie 10 km będą dwa punkty odświeżania: na początku drugiej pętli, a drugi za metą. Na dystansie 25 km zaplanowano w sumie trzy punkty odświeżania: pierwszy w okolicy 10 km, drugi w okolicy 20 km oraz bufet za metą.

  • Nie, nie trzeba. Jednak należy pamiętać, że częste zmiany ląd-woda, to duża strata czasu dla kogoś, kto decyduje się na manewr zdejmowania butów przed każdym odcinkiem pływackim. Pojawia się też problem, gdzie na czas pływania schować zdjęte obuwie? Trzeba też pamiętać, że ze względu na specyfikę swimrunu i związanie z nią trudne wyjścia z wody, lepiej mieć buty na stopach, by się nie zranić.

  • Nie, nie potrzeba specjalnych butów. Wystarczą buty, które łatwo będą nabierały wody i szybko ją oddawały. Warto jednak, by miały one przynajmniej jakikolwiek bieżnik, który pozwoli utrzymać się na nogach, np. na śliskich, gliniastych wyjściach z wody.

  • Nie, nie musisz. Jednak pamiętaj nawet jeśli pianka nie jest wymagana przez organizatorów, pamiętaj że znacznie poprawia Twoje bezpieczeństwo w wodzie, zarówno termiczne, jak i pływackie. Tak więc organizatorzy dopuszczają startujących również w piankach do triathlonu, kitesurfingu etc. Pamiętać jednak trzeba, że są mniej wygodne w ściąganiu. Na lądzie w trakcie biegu trzeba też uważać, by nie przegrzać organizmu.

  • Bojka ma za zadanie podniesienie naszych obciążonych butami nóg. Ponadto na dystansach, gdzie dopuszczony jest start bez pianek, posiadanie takiej bojki zwiększa bezpieczeństwo.

  • Najpopularniejszym sposobem jest przymocowanie bojki gumką do uda. Taka gumka np. szeroka, kupiona w pasmanterii, pozwala utrzymać boję po wewnętrznej stronie uda. Nie trzeba wówczas kurczowo ściskać nóg. Na biegu natomiast jednym ruchem ręki boję przekręcamy na gumce i tak pokonujemy odcinek biegowy. Wcześniej sprawdź jednak na treningu, długość gumki, by za ciasna nie uciskała nogi i nie blokowała swobodnego przepływu krwi, jak również nie była za luźno. Wówczas na biegu wciąż trzeba opadającą poprawiać, co mocno odbiera komfort ścigania.

  • Nie, łapki nie są wymaganym sprzętem.

     

  • Jeśli wystartowałeś/aś w parze, to tak też musisz ukończyć zawody. Co więcej musi to być ta sama para. Nie można po drodze zawiązywać nowych teamów. Odstęp między partnerami podczas całego wyścigu i na lądzie i w wodzie nie może przekraczać 10 metrów!

     

  • Dozwolony w swimrunie hol daje możliwość wygenerowania większej prędkości zespołu zarówno w wodzie jak i na lądzie. Korzystając z holu na lądzie, szybszy zawodnik podpina pod siebie wolniejszego i lekko go ciągnie. Tak by samemu nie stracić wiele sił, a jednocześnie o kilka, kilkanaście sekund na kilometr, bez większego niż normalnie zmęczenia przyspieszyć wolniejszego biegacza. W wodzie to samo, a dodatkowo sprawia, że osoba gorzej nawigująca w wodach otwartych i płynąca z tyłu, nie musi się zastanawiać dokąd płynąć, bo płynie za holem.

  • To zależy od temperatury i długości odcinka biegowego. Jeśli jest krótki można pozwolić sobie na lekkie „zagotowanie”, w celu oszczędzenia czasu na jej ściąganie i zakładanie. W piankach swimrunowych, które suwak mają z przodu pianki, wystarczy czasem tylko ją rozpiąć w celu lepszej wentylacji. Pamiętać jednak należy, że nierozsądne pokonywanie długich odcinków biegowych w pełnej, zapiętej piance, może skutkować niebezpiecznym odwodnieniem i przegrzaniem.

  • Większość pianek do swimrunu ma mniejsze lub większe kieszenie w samej piance na plecach lub na nogach. Jeśli nie mają, polecamy żele chować w skarpety lub podkolanówki, a miękki bidon (flaska) pod piankę.

Podziel się!

Udostępnij ten tekst znajomym, prześlij mailem lub zapisz/wydrukuj ku pamięci

Polityka Prywatności
(c) 2017-2018 Labosport   |   wykonanie: sportsBRND.pl